niedziela, 24 grudnia 2023

Jesteś

 Jesteś miła rozkwitającą wiosną budzącą uczucia głęboko skryte kiedy przelatujesz nieśmiałym spojrzeniem usta moje tęskną dotyku twoich. Widniejesz wciąż pośród myśli gdy wyobraźnia ciebie wspomina swoim uśmiechem rozświetlasz dni nocą przytulam ciepłe serce. Dotykając twoich kasztanowych włosów delikatnie głaszczę moją miłość nasze złączone uczuciem dłonie mocno trzymamy upragnione szczęście. Nierozdzielni połączoną wieczną miłością wpatrzeni duszami wiernymi zakochanymi nawet śmierć płacze ukradkiem tego spojrzenia nie rozłączę.



Topnieją

 Topnieją bliskie sercu podpory grzebiąc gdzieś powoli zrozumienie kiedy choroba przywitała słabość podstępnie zabrała ostatnie siły. Wypowiedziane bolesne wasze słowa sprowadziły potok gorzkich łez które płynąc zostawiały ślad gdzieś pomiędzy dniami samotności. Nadszarpane obojętnością nerwy kruszeją niczym poluzowane życiem struny odosobnienie moje woła sprawiedliwość gdy bliskie twarze przekreślają. Wykolejone rozumowanie osunęło normalność stawiając wyzwania zwyczajnie proste widzicie tylko zdrowe ubranie środek egzystencji wojną ogarnięty.



Młodość

 Młodość życia starość przywita ciało ostatecznie prochem zostanie piękny kwiat szybko przekwita spalona trawa popiołem pozostanie. Każde źródło kończy potokiem gwiazdy swoim blaskiem umierają kresem rzeki morze wyrokiem świeczki swój knot wypalają. Ślady przeszłości blizny zostawiają rozpalony papieros dymem będzie młode drzewa wiatry wykrzywiają prawie widać kres wszędzie. Jednak czas wiecznie płynie miłość przystanku nie wyznaczy dozgonna wiara nie minie śmierć wtedy nic nieznaczny.



Uległość

 Uległość maci taflę spokoju zmieniając kierunek nagły głód szykuje walkę ponownie przegraną topiąc narzucone sobie postanowienia. Ulegam ponownie pokusie tonącej ciało które uparcie krzyczy gdzie nałóg wygrywa walkę wtedy upojenie sięga zenitu. Zagłuszam moje wrażliwe sumienie wołające wśród kuszących poczynań złudna ulga przynosząc spokój kaleczy moje pragnienie zmiany. Kiedyś przyjdzie zmieniając mnie znów potyczkę krwawą stoczę może brudnym błotem słabość przestanie obrzucać chwiejną wolę.




Uczucia

 Uczucia przykryły piaski samotności odkrywając pragnienia głęboko schowane wysoko wiszą chmury marzeń rzucając cień naszej nadziei. Oczy widząc swoje dobicia wnet wysychają nieśmiałości krople oddechy miłości unosząc skrzydła chroniąc motylki serc zakochanych. Nagły wir tęsknoty wciąga myśli które świat przysłaniają uszy szukających dźwięku słów które ciepłem uśmiech sprowadzają. Usta łaknące czułego dotyku dłoni drżeniem dotykającym ciebie żyjemy chwilami kiedy jesteśmy złączeni razem jednym biciem .



Kiedy noc

 Kiedy noc zakłóca poranek oczy witają zapłakane szyby świadome myśli stojące obok przerywają cisze gromem szeptów. Gadające głośniki niechcianego eteru zmieniają barwę wypowiadanych zdań widzę dziwne oblicze innego świata otwiera puszkę zgubnych głosów. Chwiejny rozum ulegając pokusie karmi uszy złymi słowami anielskie dzieci ratując dusze krzycząc uspakajają taflę sumienia. Oczy dotykają krzywe obrazy gdzie fikcja urealnia autentyk drżące ciało ponownie zapomniało kiedy wdychałem róże zmienioną szaleństwo przykryło radość życia tocząc wojnę wymierzoną sobie dziecięce doznania pamięć przekreśla czekam kiedy sen zawita




Biegliśmy

 Biegliśmy kiedyś młodymi plażami wiatr układał włosy falami ciepło miłości dotykaliśmy rankami wtedy pomarańcz siała marzeniami. Pamiętam zapach serc zakochanych wczorajszych pościeli gór potarganych wspólnych snów naszych zapomnianych słów wzrokiem nadziei żegnanych. Uczuciem śniadania wcześnie zrobionego blask pierścienia uśmiechem założonego wspominam dotyk życia obudzonego pierwszej kłótni życiem przyniesionego. Walizki łez dzieci odchodzących białe wstęgi zmarszczek witających pustych pokoi ciszą stojących samotnością dni powiewem wiejących.



Wschodzące słońce

 Wschodzące słońce wciąż budzi nowe pokolenia płaczem żegnające ślepe dusze które karty swojej widzieć same zakazały. Wnet anioł palcem zapomnienia dotykiem przysłania kurtyny losów aby radość życia rozkwitała przeznaczenia inną drogę wybrały. Brudne wysokie trawy podłości wciąż śpiewu zagłuszeni słuchamy huśtawka omotania oczy przysłania raniąc innych kalecząc siebie. Czyste serca wskazując kierunek wolny rozum wolność wybiera sumienie mądrość wielką odkrywa wtedy miłość Pana posmakujesz.



CUDOWNE CHWILE ......

  Piękne cudowne chwile Mijają bezpowrotnie, W sercu żal pozostaje, Nos spuszczony markotnie. Tęsknota duszę trawi Nostalgią pogrążona, Wyć by się chciało z żalu, Lza jest nieunikniona. Coś jeszcze pozostało Dzięki czemu żyjemy, To są piękne wspomnienia, W nich się więc odnajdziemy. Wspomnienia bardzo miłe, Które w nas pozostają, Do nich wciąż powracamy, One nam radość dają.



Nie szukając

 Nie szukając – nigdy nie znajdziesz… Bez upadku – nie staniesz na nogach… Stojąc twardo na ziemi – - nie zegniesz kolan… Bez marzeń – - nie ubierzesz ich w czyny… Bez celu – - nie odnajdziesz swej drogi. Bez ciemności – - nie odnajdziesz światła... Stojąc jedną nogą w przeszłości, a spojrzenie rzucając w przyszłość – - nie będziesz tu i teraz…




Szczęście...

 Szczęście... Co to jest szczęście ? - częste pytanie. Odpowiedź złożona, ja jednak odpowiem, bo dla mnie szczęściem, móc dawać coś z siebie dla tych których kocham, i obcych w potrzebie... Każda życzliwie wyciągnięta ręka, uśmiech na twarzy i w oczach zmęczonych, drobny gest wdzięczności - to przecież tak mało, a znaczy tak wiele w szarej codzienności… To dom rodzinny, ściany, cztery kąty i jego progi przyjaźnie skrzypiące. Po dniu pełnym zmagań, po trudach i znoju, spieszymy do portu - oazy spokoju… Szczęściem jest dzień jasny, co po nocy wstaje i wieczór wytchnienia w gronie osób bliskich i czyste sumienie, gdy bez żadnych wahań, zapiszę spełnione uczynki - na zyski... Szczęściem samo życie, które nam jest dane, jeżeli rozważnie kierujemy sterem, wszakże tyle piękna można dostrzec wokół i tak dużo dobra, gdy dobro się sieje... Daleko szukamy co mamy tak blisko, wciąż się rozglądamy, chcemy z życia wszystko. Tyle w świecie złego, zawiści i krzyku, a szczęście przysiadło cichutko w kąciku…