Kiedy noc zakłóca poranek oczy witają zapłakane szyby świadome myśli stojące obok przerywają cisze gromem szeptów. Gadające głośniki niechcianego eteru zmieniają barwę wypowiadanych zdań widzę dziwne oblicze innego świata otwiera puszkę zgubnych głosów. Chwiejny rozum ulegając pokusie karmi uszy złymi słowami anielskie dzieci ratując dusze krzycząc uspakajają taflę sumienia. Oczy dotykają krzywe obrazy gdzie fikcja urealnia autentyk drżące ciało ponownie zapomniało kiedy wdychałem róże zmienioną szaleństwo przykryło radość życia tocząc wojnę wymierzoną sobie dziecięce doznania pamięć przekreśla czekam kiedy sen zawita

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz